Dom Słowa

z relacji z Bogiem

logo
18 maja 2019
Kilka dni temu podczas rozmowy z pewnym bratem w Panu Jezusie weszliśmy na temat czasów ostatecznych. Wtedy pojawiła się we
04 maja 2019
Pamiętam jak po raz pierwszy przeczytałem Psalm 23. Byłem nim bardzo poruszony. Tak mi się spodobal, że od razu zacząłem
21 kwietnia 2019
W 29 rozdziale Księgi Hioba można przeczytać co Hiob mówi o swoim życiu z Bogiem. Jestem przekonany, że jest to
06 kwietnia 2019
Apostoł Jan kończąc swój list, znamy go pod nazwą Drugi list św. Jana, napisał, że ma wiele do przekazania adresatom.
23 marca 2019
Od Jebus do Jeruzalem i od Twierdzy Syjon do Miasta Dawida, czyli o przemianie jakiej dokonuje Pan Jezus w życiu
11 marca 2019
Nazywam się Wojciech Wysopal. Chciałem podzielić się z wami historią poznania Boga w moim życiu. Jak to się stało,  że
Subskrybuj
Subskrybuj
Dziękuję za subskrybcję :)
Podaj adres e - mail

Powiadomić Cię o nowościach na stronie?

Tytuł tego nagrania nawiązuje do historii chorego przy sadzawce Betezda, opisanej w piatym rozdziale Ewangelii Jana. Chory ten na pytanie Pana Jezusa czy chce być zdrowym, odpowiedział: Panie nie mam człowieka, który by mnie wrzucił do wody jak się poruszy.

Jest to tak jakby głos rozpaczy tego człowieka, ponieważ wcześniej wielu już do tej wody weszło i dostąpiło Bożego miłsierdzia. Gdzie byli teraz? A my, wierzący którzy również dostąpiliśmy łaski Bożej, gdzie jesteśmy dzisiaj?

Oczywiście ten krótki opis nie oddaje wszystkiego o czym mówię w nagraniu, dlatego zachęcam do wysłuchania jak również do kontaktu.

Jest możliwość skontaktowania się ze mną przez Messenger i Skype wpisując Adam Dom Słowa.

Pozdrawiam wszystkich gości Domu Słowa, niech Wasza wizyta będzie błogosławiona.

Nagranie w formacie mp3 TUTAJ.

 

czas 29:52

 

 

 

Ewangelia Jana 5, 2-8

A jest w Jerozolimie przy Owczej Bramie sadzawka, zwana po hebrajsku Betezda, mająca pięć krużganków.

W nich leżało mnóstwo chorych, ślepych, chromych i wycieńczonych, którzy czekali na poruszenie wody.
Od czasu do czasu zstępował bowiem anioł Pana do sadzawki i poruszał wodę. Kto więc po poruszeniu wody pierwszy do niej wstąpił, odzyskiwał zdrowie, jakąkolwiek chorobą był dotknięty.
A był tam pewien człowiek, który chorował od trzydziestu ośmiu lat.
I gdy Jezus ujrzał go leżącego, i poznał, że już od dłuższego czasu choruje, zapytał go: Chcesz być zdrowy?
Odpowiedział mu chory: Panie, nie mam człowieka, który by mnie wrzucił do sadzawki, gdy woda się poruszy; zanim zaś ja sam dojdę, inny przede mną wchodzi.
Rzecze mu Jezus: Wstań, weź łoże swoje i chodź.
 

2 Księga Królewska 7, 3-7 i 8-9

A czterech mężów trędowatych znajdowało się wtedy u wejścia do bramy. I mówili jeden do drugiego: Po cóż my tutaj siedzimy, aż zginiemy?

Jeżeli powiemy sobie: Wejdziemy do miasta, a w mieście jest głód, to umrzemy tam; a jeżeli pozostaniemy tutaj, także pomrzemy. Przejdźmy więc do obozu Aramejczyków. Jeżeli pozostawią nas przy życiu, będziemy żyć, a jeżeli nas zabiją, zginiemy.
Ruszyli więc o zmierzchu, ażeby przejść do obozu Aramejczyków. I doszli aż do końca obozu Aramejczyków, a oto nie było tam nikogo.
Pan bowiem sprawił, że w obozie Aramejczyków usłyszano turkot wozów wojennych i tętent koni, i zgiełk wielkiego wojska. Toteż rzekli jeden do drugiego: Oto król izraelski wynajął sobie przeciwko nam królów chetyckich i królów egipskich, aby na nas ruszyli.
Zerwali się więc i o zmierzchu uciekli, pozostawiwszy swoje namioty, konie i osły, cały w ogóle obóz tak jak był i uciekli, ratując życie.
 
Doszli więc ci trędowaci aż do końca obozu i weszli do jednego namiotu, najedli się i napili oraz wynieśli stamtąd srebro, złoto i szaty, a wyszedłszy ukryli to. Potem wrócili, weszli do innego namiotu, a zabrawszy stamtąd, też wynieśli i wyszedłszy, ukryli.
Lecz potem rzekł jeden do drugiego: Niedobrze robimy. Dzień dzisiejszy jest dniem radosnej wieści; jeżeli to przemilczymy i będziemy zwlekać, aż zaświta ranek, spotka nas kara. Nuże więc, chodźmy teraz i donieśmy o tym w domu królewskim.
 

Ewangelia Mateusza 25, 24-30

Wreszcie przystąpił i ten, który wziął jeden talent, i rzekł: Panie! Wiedziałem o tobie, żeś człowiek twardy, że żniesz, gdzieś nie siał, i zbierasz, gdzieś nie rozsypywał.
Bojąc się tedy, odszedłem i ukryłem talent twój w ziemi; oto masz, co twoje.
A odpowiadając, rzekł mu pan jego: Sługo zły i leniwy! Wiedziałeś, że żnę, gdzie nie siałem, i zbieram, gdzie nie rozsypywałem.
Powinieneś był więc dać pieniądze moje bankierom, a ja po powrocie odebrałbym, co moje, z zyskiem.
Weźcie przeto od niego ten talent i dajcie temu, który ma dziesięć talentów.
Każdemu bowiem, kto ma, będzie dane i obfitować będzie, a temu, kto nie ma, zostanie zabrane i to, co ma.
A nieużytecznego sługę wrzućcie w ciemności zewnętrzne; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.
 
Biblia Warszawska  
woda, fala

Gdzie są ci, którzy wyszli z wody ?

21 kwietnia 2018

Wykonano w Webwavecms

Subskrybuj
Subskrybuj
Dziękuję za subskrybcję :)
Podaj adres e - mail

2018

Kontakt

Messenger i Skype - Adam Dom Słowa

e-mail  domslowa.com.pl@gmail.com

Wyślij wiadomość
Wyślij wiadomość
Twoja wiadomość została wysłana :)
Coś poszło nie tak :(
Logo Dom Słowa - Biblijny blog audio