Dom Słowa

z relacji z Bogiem

logo
24 listopada 2019
Co wolno chrześcijańskim małżeństwom w sypialni? Czy Pan Bóg zamyka oczy na to, co tam robimy? Czy też może w
02 listopada 2019
Tytuł tego nagrania to oczywiście przenośnia do życia chrześcijańskiego. W ostatnim czasie miałem trochę do czynienia z instalowaniem systemu operacyjnego
22 września 2019
Nie samym chlebem żyje człowiek, nie będziesz kusił Pana Boga swego i tylko Panu się kłaniać i służyć będziesz to
14 września 2019
Siostra Anna podzieliła się swoim świadectwem nawrócenia na Facebooku. Ponieważ jednak wiele osób nie korzysta z tego medium zapytałem, czy
31 sierpnia 2019
Powodem, dla którego zrobiłem nagranie w temacie powtórnego przyjścia pana Jezusa i pochwyceniu Kościoła była krótka wymiana korespondencji z jedną
25 sierpnia 2019
Niedawno w naszym kraju było święto, dzień wolny od pracy. Większości Polakom data 15.08 kojarzy się ze świętem kościelnym, a
Pole tekstowe
Subskrybuj
Subskrybuj
Dziękuję za subskrybcję :)
Podaj adres e - mail

Powiadomić Cię o nowościach na stronie?

Historia Saula zainspirowała mnie do napisania świadectwa nawrócenia. Niech to będzie na Bożą Chwałę. 

 

Rok 2012

 

Razem z mężem i synkiem mieszkamy w  Łodzi, zmęczeni walką o każdy dzień, brak stabilnej pracy, brak stałych dochodów dobija nas psychicznie. Mąż próbuje szukać nadziei za granicą, ale i tam nie wychodzi nic sensownego.

Mąż w tym czasie jest protestantem, wychodzi czasem do pokoju i modli się.

Pojawia się nagle szansa na wyjazd do Norwegii, kolega męża sprowadza go do siebie, a ja tylko czekam na znak od niego czy się uda i nie będziemy musieli już bidować.Kiedy dzwoni i mówi, że ma kontrakt, że pracuje każe mi zwalniać się z pracy i przyjeżdżać.

Z radości skakałam pod sufit z nadzieją, że nasz los się odmieni.

 

Jadę do męża

 

Mieszkamy w małym pokoiku, próbuję wysyłać cv i uczyć się języka.

Wszystko kosztuje a my nadal wiążemy koniec z końcem.

Mąż całymi dniami w pracy, w nocy również pracuje, a ja popadam w pornografie itp.

Następnie Bóg tak planuje nasze życie, że mamy się wyprowadzić i znaleźć jak najszybciej nasze nowe lokum. Jeśli nic nie znajdziemy, znowu rozłąka.

Wtedy jeszcze nie wiedziałam jaki rozdział życia się otwiera.

 

Mój mąż zaczyna co niedzielę chodzić do kościoła protestantów.

 

Namawia mnie, ale ja zagorzała katoliczka wzbraniam się. I pewnego razu już nie pamiętam czy to była jakaś audycja radiowa czy ja usłyszałam delikatny głos, który powiedział : to szatan nie chce abyś tam poszła.

Ja w sercu wierzyłam, że jest Bóg jako nastolatka jeździłam na rekolekcje, a przed szkołą zawsze wchodziłam do kaplicy aby pomodlić się.

 

Bóg znał moje serce. Więc po tym co usłyszałam, postanowiłam zrobić diabłu na złość i poszłam do tego kościoła z mężem.

 

To co tam zobaczyłam było dla mnie szokiem, nauczona w KRK siedzieć cicho jak mysz pod miotłą oniemiałam. Ludzie z uśmiechem na twarzy, głośni, śpiewali, klaskali, uwielbiali Boga, jedni stali inni siedzieli. Coś z czym się nigdy nie spotkałam.

Tu dziękuję Bogu za łaskę w postaci znajomości języka angielskiego. Dzięki temu mogłam ze zrozumieniem słuchać Ewangelii tak naprawdę po raz pierwszy w życiu.

Oczywiście zapragnęłam być tam częściej a słowo Boże oczyszczało mnie.

Dochodziło do tego że podczas kazania stałam i moje nogi były jak z waty, lub ni z tego i  owego nagle słowo przebijało mnie jak miecz i wybuchałam szlochając.

I tak moje serce zaczęło się przeobrażać. Nie buntowałam się temu.

 

Po tych rozłąkach z mężem, szukaniu naszego miejsca staliśmy znowu przed głębokim dołem.

 

Nie mieliśmy mieszkania, nie mieliśmy zbyt wielu pieniędzy na depozyt i w tej rozpaczy krzyczałam w duchu, w tym kościele: Boże jeśli Ty istniejesz zmień mój los, zmień moje życie i małżeństwo.

Jak myślisz czy Bóg zareagował?

Oj tak i to z wielkim przytupem!

Znaleźliśmy mieszkanie, nowiutkie po remoncie. Właściciel powiedział: jeśli wam się podoba to idę po kontrakt. Byliśmy zszokowani tym co słyszymy.

W Norwegii wynajęcie mieszkania wiąże się z czasochłonnym chodzeniem na tzw visningi, jest lista osób i kogoś w końcu wybiorą, losują lub po prostu biorą kto im się najbardziej podoba. Tak jest w Oslo.

Mamy mieszkanie, sprowadzamy syna.

 

Jest sobota, wczesny zimowy poranek.

 

Duch Święty budzi mnie około 6 rano, na YouTube niby przypadkiem :) odnajduję film jak jeden z braci, chyba w Nigerii, wstał z martwych po 3 dniach.

Pamiętam pytałam sama siebie jak to możliwe i tak zaczęłam rozmyślać. 

Mąż w pracy, syn śpi a ja tak nagle rozmyślam o moim mężu, jak ciężko pracuje, jak się dla nas stara, myślę o moim życiu i nagle siłą, nie swoją ale powalona Bożym Duchem padam na kolana i czuję na sobie jak bardzo jestem grzeszna. Myślę o tych wszystkich złych rzeczach, które w życiu narobilam, klęczę i wyję.

To był decydujący moment kiedy Bóg poprowadził mnie do pokuty.

I tak kiedy wstaję po jakimś czasie, dzwonię zapłakana do męża, szlochając pytam: wiesz co się stało? I kiedy streściłam na ile mogłam, tylko usłyszałam, właśnie skończyłem się o Ciebie modlić. ♥

To było piękne. Od tego poranka przez kolejny tydzień nie robiłam nic jak tylko oglądałam świadectwa, nauczania i czytałam Słowo Boże.

Po dwóch miesiącach przyjęłam chrzest.

 

Mały Nowy Testament, Gedeonitka

 

To Nowy Testament, który dostałam na rekolekcjach u zakonnic.

To był 2000 rok a ja miałam 16lat.

Później po nawróceniu potrzebowałam Biblii i pamiętałam, że ten NT gdzieś leży na strychu. Odnalazlam go, po moim nawróceniu, czekał na mnie 13 lat  a na pierwszej stronie wtedy zapisałam: Jezu jesteś moim Panem. 

 

Nigdy nie spodziewaliśmy takiego rozwiązania.

 

Wyjechaliśmy z Polski do Norwegii w jednym celu wg nas. Chcieliśmy zarobić dużo pieniędzy!

Pieniędzy nie zdobyliśmy, ale zdobyliśmy zbawienie i życie wieczne.

Dziękujemy do dziś Bogu że tylko dzięki swojej łasce przyprowadził nas do siebie razem, najpierw męża i za krótki czas mnie.

Minął 5 rok, jak jesteśmy cały czas w Norwegii, tu jest nasza pustynia, na której jesteśmy szkoleni i trenowani każdego dnia przez Pana.

Wiem, że gdybym została w Polsce nigdy nie odebrałbym tego co mam dziś w sercu. I choć jeszcze czasami borykam się z myślami, czuję jakbym była zawieszona pod sufitem i mam wrażenie stagnacji jednak wiem, że muszę być cierpliwa, trwać w tym co mam i iść na przód obraną drogą przez mojego Pana, tak jak Saul kiedy szukał oślic i nie zrezygnował.

Każdego dnia czuję w sercu wdzięczność za to, że mnie wybrał.

Jezus Chrystus jest Panem mojego życia.

 

Jeśli ktoś z was jeszcze się waha, nie traćcie czasu, ten świat nie ma wam nic do zaoferowania, złapcie się sukni Pana Jezusa i nie puszczajcie.

 

Przy okazji tego świadectwa czuję aby podzielić się jeszcze jedną myślą i chciałabym skierować ją do kobiet.

 

Siostro oddaj swoją władzę mężowi, zrzuć z siebie spodnie i bądź u jego boku. Nie bądź liderem w waszym domu. Ja starałam się rządzić moim mężem przez długi okres naszego małżeństwa, do czasu aż zrozumiałam, że “muszę mu oddać kluczyki i pozwolić prowadzić mu nasze auto”.

I tak jest cudownie, zrzuciłam z siebie ten ciężar.

Pozwól mu zarządzać waszymi finansami, prowadzić wasze auto, usypiać i kąpać wasze dzieci. Uwierz mi, będzie Ci lżej.

Wyzbyj się zazdrości, kiedy Twój mąż ma wyjść, aby głosić lub komuś usłużyć.

Czy naprawdę chcesz konkurować z Królem Królów?

Pozdrawiam was miłością Chrystusową. Julita

 

 

Siostro Julito 

Pragnę bardzo serdecznie podziękować Ci za to, że zechciałaś podzielić się z nami swoim świadectwem.

Niech Ten, który rozpoczął swoje dzieło w Was doprowadzi je do końca. Prowadząc Was i błogosławiąc swoją obecnością każdego dnia.

 

 

 

droga przez otwarte morze

Jak dałam poprowadzić się Bogu - świadectwo Julity

14 stycznia 2019

Wykonano w Webwavecms

2018

Kontakt

Messenger i Skype - Adam z Domu Słowa

e-mail  domslowa.com.pl@gmail.com

Pole tekstowe
Pole tekstowe
Obszar tekstowy
Wyślij wiadomość
Wyślij wiadomość
Twoja wiadomość została wysłana :)
Coś poszło nie tak :(
Logo Dom Słowa - Biblijny blog audio