15 maja 2022

Już czas zacząć traktować Boga poważnie

Już czas zacząć traktować Boga poważnie. Taki tytuł nosi to nagranie, ponieważ wierzę, że dzisiaj nie ma nic ważniejszego dla ludzi nazywających siebie chrześcijanami.

Dzisiejsze nagranie nie jest jednak typowym “kazaniem”. Zawiera ono jedynie kilka moich prostych przemyśleń i fragment Słowa Bożego, nad którymi w ostatnim czasie się zastanawiałem. Wierzę jednak, iż do tych przemyśleń zainspirował mnie Duch Święty, którego świątynią również jestem i ja. Dlatego też się nimi podzieliłem.
Zachęcam do wysłuchania. Mam bowiem nadzieję, że Pan zechce przez nie coś powiedzieć i ma przesłanie do życia każdego słuchacza.

List do Hebrajczyków 1, 1 – 3   2, 1 – 4   3, 1. 7 – 19

Wielokrotnie i wieloma sposobami przemawiał Bóg dawnymi czasy do ojców przez proroków;
 
Ostatnio, u kresu tych dni, przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszechrzeczy, przez którego także wszechświat stworzył.
 
On, który jest odblaskiem chwały i odbiciem jego istoty i podtrzymuje wszystko słowem swojej mocy, dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy majestatu na wysokościach
 
 
Dlatego musimy tym baczniejszą zwracać uwagę na to, co słyszeliśmy, abyśmy czasem nie zboczyli z drogi.
 
Bo jeśli słowo wypowiedziane przez aniołów było nienaruszalne, a wszelkie przestępstwo i nieposłuszeństwo spotkało się ze słuszną odpłatą,
 
To jakże my ujdziemy cało, jeżeli zlekceważymy tak wielkie zbawienie? Najpierw było ono zwiastowane przez Pana, potem potwierdzone nam przez tych, którzy słyszeli,
 
A Bóg poręczył je również znakami i cudami, i różnorodnymi niezwykłymi czynami oraz darami Ducha Świętego według swojej woli.
 
Przeto, bracia święci, współuczestnicy powołania niebieskiego, zważcie na Jezusa, posłańca i arcykapłana naszego wyznania
 
Dlatego, jak mówi Duch Święty: Dziś, jeśli głos jego usłyszycie,
 
Nie zatwardzajcie serc waszych, jak podczas buntu, w dniu kuszenia na pustyni,
 
Gdzie kusili mnie ojcowie wasi i wystawiali na próbę, chociaż oglądali dzieła moje przez czterdzieści lat.
 
Dlatego miałem wstręt do tego pokolenia i powiedziałem: Zawsze ich zwodzi serce; nie poznali też oni dróg moich,
 
Tak iż przysiągłem w gniewie moim: Nie wejdą do odpocznienia mego.
 
Baczcie, bracia, żeby nie było czasem w kimś z was złego, niewierzącego serca, które by odpadło od Boga żywego,
 
Ale napominajcie jedni drugich każdego dnia, dopóki trwa to, co się nazywa “dzisiaj”, aby nikt z was nie popadł w zatwardziałość przez oszustwo grzechu.
 
Staliśmy się bowiem współuczestnikami Chrystusa, jeśli tylko aż do końca zachowamy niewzruszenie ufność, jaką mieliśmy na początku.
 
Gdy się powiada: Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych, jak podczas buntu,
 
Kto to byli ci, którzy usłyszeli, a zbuntowali się? Czy nie ci wszyscy, którzy wyszli z Egiptu pod wodzą Mojżesza?
 
Do kogo to miał wstręt przez czterdzieści lat? Czy nie do tych, którzy zgrzeszyli, a których ciała legły na pustyni?
 
A komu to przysiągł, że nie wejdą do odpocznienia jego, jeśli nie tym, którzy byli nieposłuszni?
 
Widzimy więc, że nie mogli wejść z powodu niewiary.
 
Udostępnij
powiadomić Cię o nowościach?zostaw swój adres email
 
Przewiń do góry