6 września 2021

Pan Jezus i grzesznicy - Samarytanka

Pan Jezus i grzesznicy to cykl rozważań mający ukazać Jego stosunek do takich ludzi. Bohaterką tego odcinka jest Samarytanka.

Jako ludzie wszyscy jesteśmy grzesznikami. Dzielimy się tylko na tych, którzy Pana Jezusa już znaj, albo nie.

Jako tacy, nie znający Go naprawdę, mamy na Jego temat różne wyobrażenia. Powstałe w wyniku tradycji, w których się wychowaliśmy lub też przeżytych doświadczeń. Są one najczęściej błędne. A to dlatego, że tak naprawdę nie wiemy jaki jest Pan Jezus i jaki jest Jego stosunek do nas, grzeszników. 
Jedną z takich osób, przedstawionych w Ewangelii Jana, jest Samarytanka.

Posłuchaj. Może znajdziesz w jej osobie również swoje podobieństwo? I otrzymasz od Pana Jezusa to, co ona otrzymała?
Ja znalazłem i dostałem, czego z całego serca życzę i Tobie. 

Ewangelia Jana 4, 1 – 29

A gdy Pan się dowiedział, że faryzeusze usłyszeli, iż Jezus zyskuje więcej uczniów i więcej chrzci niż Jan,

(chociaż sam Jezus nie chrzcił, ale jego uczniowie)

Opuścił Judeę i odszedł z powrotem do Galilei.

A musiał przechodzić przez Samarię.

Przybył więc do miasta samarytańskiego, zwanego Sychar, blisko pola, które Jakub dał swemu synowi Józefowi.

A była tam studnia Jakuba. Jezus więc, zmęczony podróżą, usiadł sobie przy studni; było to około szóstej godziny.

Wtem przyszła niewiasta samarytańska, aby nabrać wody. Jezus rzekł do niej: Daj mi pić!

Uczniowie jego bowiem poszli do miasta, by nakupić żywności.

Wtedy niewiasta samarytańska rzekła do niego: Jakże Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, o wodę? (Żydzi bowiem nie obcują z Samarytanami).

Odpowiadając jej Jezus, rzekł do niej: Gdybyś znała dar Boży i tego, który mówi do ciebie: Daj mi pić, wtedy sama prosiłabyś go, i dałby ci wody żywej.

Mówi do niego: Panie, nie masz nawet czerpaka, a studnia jest głęboka; skądże więc masz tę wodę żywą?

Czy może Ty jesteś większy od ojca naszego Jakuba, który dał nam tę studnię i sam z niej pił, i synowie jego, i trzody jego?

Odpowiedział jej Jezus, mówiąc: Każdy, kto pije tę wodę, znowu pragnąć będzie;

Ale kto napije się wody, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu.

Rzecze do niego niewiasta: Panie, daj mi tej wody, abym nie pragnęła i tu nie przychodziła, by czerpać wodę.

Mówi jej: Idź, zawołaj męża swego i wróć tutaj!

Odpowiedziała niewiasta, mówiąc: Nie mam męża. Jezus rzekł do niej: Dobrze powiedziałaś: Nie mam męża.

Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego teraz masz, nie jest twoim mężem; prawdę powiedziałaś.

Rzekła mu niewiasta: Panie, widzę, żeś prorok.

Ojcowie nasi na tej górze oddawali Bogu cześć; wy zaś mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy Bogu cześć oddawać.

Rzekł jej Jezus: Niewiasto, wierz mi, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie oddawali czci Ojcu.

Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, bo zbawienie pochodzi od Żydów.

Lecz nadchodzi godzina i teraz jest, kiedy prawdziwi czciciele będą oddawali Ojcu cześć w duchu i w prawdzie; bo i Ojciec takich szuka, którzy by mu tak cześć oddawali.

Bóg jest duchem, a ci, którzy mu cześć oddają, winni mu ją oddawać w duchu i w prawdzie.

Rzekła mu niewiasta: Wiem, że przyjdzie Mesjasz (to znaczy Chrystus); gdy On przyjdzie, wszystko nam oznajmi.

Rzekł jej Jezus: Ja, który mówię z tobą, jestem nim.

W tej właśnie chwili przyszli jego uczniowie i dziwili się, że rozmawiał z niewiastą. Nikt jednak nie rzekł: O co pytasz? Albo: O czym z nią rozmawiasz?

Niewiasta tymczasem pozostawiła swój dzban, pobiegła do miasta i powiedziała ludziom:

Chodźcie, zobaczcie człowieka, który powiedział mi wszystko, co uczyniłam; czy to nie jest Chrystus?

Biblia Warszawska

Udostępnij
powiadomić Cię o nowościach?zostaw swój adres email
  Przewiń do góry